W trakcie moich cotygodniowych transmisji live na Facebooku, które nazwałam #lepszywybórtv, często używam określenia żywność wysoko przetworzona. Tylko co to tak naprawdę znaczy? I dlaczego poznanie tego pojęcia jest istotne?

Właściwie to byłam przekonana, że wszyscy wiedzą, co to jest żywność wysoko przetworzona.  Ale po kilku wiadomościach, które dostałam stwierdziłam, że nie dla wszystkich jest tak oczywiste, jak dla mnie. Z resztą nie mam zamiaru przytaczać tutaj podręcznikowych definicji, chcę napisać, jak ja czuję to pojęcie. Uważam, że definicja nie oddaje tak naprawdę tego, czym w istocie jest tego rodzaju żywność i jaki ma wpływ na nasz organizm.

Żywność wysoko przetworzona – dlaczego to ważne?

Zacznijmy od tego, dlaczego to w ogóle ważne, żebyś wiedziała, co to jest żywność wysoko przetworzona? Produkty wysoko przetworzone zwykle nie wnoszą żadnej wartości odżywczej do naszego organizmu, zawierają natomiast wiele różnych substancji, które mogą być lub są uważane za szkodliwe.

Niestety, bardzo często podszywają się pod żywność nieprzetworzoną czy zdrową, a że smakują „wyśmienicie”, to masz poczucie, że robisz dobrze. W końcu natura nie wymyśliłaby nic szkodliwego, co byłoby niedobre w smaku. Owszem, natura by tego nie zrobiła. Problem w tym, że produkty wysoko przetworzone wymyślili producenci żywności. I ta zależność przestaje być taka oczywista.

Jeśli zagubisz się w rozpoznawaniu produktów wysoko przetworzonych, to łatwo na ich opierać swoją dietę. A to dla ciała może oznaczać katastrofę, w której nadwaga będzie jedną z najłagodniejszych konsekwencji.

Nadmiar żywności wysoko przetworzonej w diecie, to:

  • uzależnienie od jedzenia – stan, w którym czujesz, że musisz jeść, chociaż Twój brzuch jest pełen
  • choroby autoimmunologiczne – zła dieta to jeden z czynników, który sprzyja nadmiernej aktywności układu odpornościowego
  • choroby układu krążenia
  • nowotwory

Przyznasz, że nie wygląda to zbyt różowo… Pewnie zastanawiasz się, co to za diabelskie produkty odpowiadają za te konsekwencje? Oraz co to oznacza „nadmiar”? Zaraz wszystko wyjaśnię.

Żywność wysoko przetworzona – co to jest?

Dla  mnie żywność przetworzona to wszystkie produkty, które wyglądem nie przypominają składników, z których zostały zrobione. Aby je wytworzyć trzeba było poddawać je różnym procesom fizycznym i / lub chemicznym. 

Jednak pewne z nich, mimo tego że nie przypominają tego, z czego zostały zrobione i zostały poddane różnym procesom, są bardziej naturalne niż inne. Na przykład masło. Zrobione z mleka, do którego nie jest ani w 1% podobne, poddane procesowi fizycznego ubijania. Tak, masło jest żywnością przetworzoną, ale nie wysoko.

Wysoko przetworzona żywność ma to do siebie, że zawiera substancje dodatkowe. Mogą być one wymienione w składzie jako symbole E, ale nie muszą. Skład produktów wysoko przetworzonych to zwykle cztery i  więcej pozycji.

Produkty wysoko przetworzone opakowane są w kolorowy plastik, na którym znajdziesz bijące po oczach hasła zachęcające do spróbowania, podkreślające smak albo, o zgrozo!, wartości zdrowotne!

Jak często można jeść produkty wysoko przetworzone?

Takich produktów właściwie nie powinnaś jeść wcale. Ale wiadomo, że żyjemy w XXI wieku i czasem po prostu jest trudno. Dlatego możemy przyjąć, że spożycie jednego takiego produktu dziennie jest ok. 

Wiem, że moja definicja żywności przetworzonej i wysoko przetworzonej jest bardzo do wyczucia. Dlatego pozwól, że wypiszę przykładowe produkty przetworzone i wysoko przetworzone. Oczywiście, wszystkich nie dam rady tu wymienić, ale mam nadzieję, że na podstawie tej listy będziesz już w stanie samodzielnie wybierać, co dla Ciebie dobre.

Produkty przetworzone – lista:

  • mąka
  • makarony
  • drobne kasze (np. kuskus, kasza manna)
  • płatki zbożowe (np. owsiane, gryczane)
  • niektóre przetwory warzywne  i owocowe zamknięte w słoikach, puszkach etc. (np. passata, ogórki kiszone)
  • niektóre suszone owoce (bez dodatku cukru i konserwantów)
  • nasiona roślin strączkowych z puszki
  • niektóre pasty z nasion roślin strączkowych (np. hummus)
  • niektóre wędliny (raczej te domowe, pieczone z przyprawami, a nie ze sklepu)
  • sery (bez konserwantów)
  • masło
  • oleje roślinne
  • masła orzechowe
  • niektóre produkty mleczne (właściwie wyłącznie te o smakach naturalnych)
  • herbata, kawa, kakao gorzkie

Produkty wysoko przetworzone – lista:

  • pieczywo, wyroby cukiernicze
  • płatki śniadaniowe (w tym musli)
  • gotowe dania mączne i makaronowe
  • niektóre przetwory warzywne i owoce
  • niektóre pasty z nasiona strączkowych, szczególnie typu pasztet
  • produkty wegańskie: takie jak wędliny, parówki
  • większość sklepowych wędlin, kiełbasek, parówek
  • słodzone produkty nabiałowe
  • sosy (ketchup, majonez, sosy tatarskie, czosnkowe etc.)
  • pasty do smarowania pieczywa (w stylu Nutelli, ale też i podrobione masła orzechowe)
  • napoje roślinne kojarzone zwykle jako „mleko roślinne”
  • batony
  • chipsy, paluszki, orzeszki w panierce
  • cukierki, czekolady
  • słodzone napoje gazowe i niegazowane (w tym wody smakowe)
  • soki owocowe
  • lody, sorbety
  • napój kakaowy

Jeśli masz jakieś wątpliwości, do której grupy należy dany produkt, to po prostu, napisz w komentarzu. Podpowiem.

W takim razie, co jeść?

Być może, jak przeczytałaś te dwie listy, to Twoje serce zamarło i wkurzyłaś się, bo wygląda na to, że nie ma już co jeść!

Ja jestem zdania, że powinniśmy opierać naszą dietę o produkty jak najmniej przetworzone, a najlepiej wcale. A takich jest całkiem sporo.

Produkty nieprzetworzone – lista:

  • grube kasze (czyli takie, które składają się z całego ziarna)
  • wszystkie świeże warzywa i owoce
  • suche nasiona roślin strączkowych
  • jajka
  • mięso
  • ryby i owoce morza
  • orzechy i nasiona

Tak, ta lista jest o wiele krótsza. Ale zobacz, jak bardzo różnorodne produkty się w niej znajdują!

To ta ostatnia lista powinna być podstawą Twojej diety, do której dodajesz produkty przetworzone, np. maksymalnie jeden do jednego posiłku, w tym tylko jeden w ciągu całego dnia może być wysoko przetworzony. Spróbuj  w ten sposób układać swoje posiłki choć przez kilka dni, a jestem przekona, że poczujesz różnicę.

Jeśli czujesz opór i masz poczucie, że taka dieta jest nudna, monotonna albo niesmaczna, to prawdopodobnie wchodzisz na ścieżkę uzależnienia od jedzenia lub masz błędne przekonana dotyczące żywności. I z jednym, i z drugim można sobie poradzić. A ja z przyjemnością służę pomocą 🙂 Możesz zobaczyć, jak pracuję klikając tutaj.