Alkohol to chyba najbardziej rozpowszechniona używka, której spożyciu dajemy  zarazem największe przyzwolenie. Co więcej sami lekarze (a przecież kto, jak nie oni, zna się na zdrowiu człowieka?) zalecają picie alkoholu w umiarkowanych ilościach. A jak jest w przypadku ciąży? Czy lampka wina w ciąży nie szkodzi?

To, co wiemy na pewno to to, że więcej jest powodów potwierdzających toksyczny wpływ alkoholu na rozwój płodu niż na … palenie papierosów! Z punktu widzenia rozwoju młodego człowieka procenty stanowią o wiele większe zagrożenie, a jednak to kobiety, które palą w ciąży są bardziej napiętnowane niż te, które raczą się lampką winą do obiadu. Ale czy lampka wina w ciąży nie szkodzi?

Czy wino to nie alkohol?

Oczywiście, to, że papierosy nie mają aż tak dużego wpływu na rozwój dziecka nie oznacza, że można je palić! Również palenie bierne jest niebezpieczne. Jednak mam wrażenie, że w powszechnej opinii, kieliszek wina to nic złego, ale już jeden papieros to przestępstwo! A tym czasem, obydwie te używki w ciąży powinny być całkowicie wyeliminowane.

Rodzinny obiad. Grill. Romantyczna kolacja we dwoje. Widzisz, jak naokoło Ciebie ludzie piją alkohol. Myślisz, że też chętnie zbliżyłabyś do swoich warg zimny kieliszek lub kufel. I mimo że doskonale wiesz, że nic nie wypijesz, mówisz: „napiłabym się wina”. I nagle chór osób zapewnia Cię, że przecież jeden kieliszek nie zaszkodzi Twojemu dziecku, że to nawet lepiej dla zdrowotności potomka…

Sama kilka razy spotkałam się z podobną sytuacją odkąd jestem w ciąży. Lampka wina jest ok – tak zapewniają kobiety, który już urodziły. Co więcej same mówią, że gdy były w ciąży, to od czasu do czasu pozwalałaby sobie na lampkę wina i dziecko urodziło się zdrowe.

Czy lampka wina w ciąży nie szkodzi?

Zastanawia mnie zawsze, dlaczego nikt w takich sytuacjach nie namawia nas, kobiet ciężarnych, do picia wódki? To alkohol etylowy jest niebezpieczny dla płodu, a przecież w 100 ml 12% wina (jedna lampka) jest dokładnie tyle samo alkoholu, co w 30 ml wódki (jeden kieliszek)! Wychodzi na to samo, dlaczego więc wino jest ok, a wódka już nie? Podobnie z piwem. Mały kufel (330 ml) to też taka sama ilość alkoholu jak w lampce wina, a jakoś nikt nie zachęca do picia piwa w ciąży.

alkohol w ciąży, picie wina w ciąży

Według Światowej Organizacji Zdrowia nie ma bezpiecznej dawki alkoholu w ciąży. I ja się w pełni z tym stwierdzeniem zgadzam. Alkohol niszczy neurony, który powstają w mózgu Twojego dziecka. Owszem, po jednym kieliszku nie nabawia się on tzw. płodowego zespołu alkoholowego (FAS), ale taka zachcianka daje dziecku gorszy start.

Wiemy, że alkohol jest szkodliwy, ale wino jest ok

Według badań przeprowadzonych przez fundację „Rodzić po ludzku” większość ankietowanych (95%) wie, że alkohol jest szkodliwy dla rozwijającego się maleństwa. Tym czasem badania Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych pokazują, że wciąż żywy jest mit jakoby lampka wina miałaby dobroczynne właściwości dla kobiet w ciąży, a jego regularne picie było nieszkodliwe dla płodu (32%). Te osoby kompletnie nie zdają się sprawy z tego, jak działa alkohol, bo przecież w winie też on się znajduje i to nie w takich małych ilościach… Co więcej, wśród tych osób są niestety lekarze. 16% ankietowanych kobiet wskazało ich jako źródło wiedzy o bezpieczeństwie picia wina w ciąży. 

Co się dzieje, kiedy mama pije?

Organizm dziecka w łonie matki to nie jest „mini-człowieczek”. Przychodząc na świat nie posiada jeszcze wielu umiejętności, które są niezbędne do przeżycia. Na przykład nie potrafi trawić stałych pokarmów, dlatego karmiony jest mlekiem matki. Produktem tak łatwostrawnym, że często wchłanianym z przewodu pokarmowego w 100%! Skąd zatem miałoby posiadać umiejętność neutralizowania toksyny jaką jest alkohol etylowy?

Już po godzinie od wypicia lampki wina we krwi dziecka jest dokładnie takie samo stężenie alkoholu jak we krwi matki, ponieważ swobodnie przenika on przez barierę krew- łożysko. Wątroba dziecka nie potrafi unieszkodliwić alkoholu.  Dlatego stężenie alkoholu we krwi dziecka utrzymuje się dwa razy dłużej niż we krwi jego mamy. A to oznacza dwa razy dłuższy czas ekspozycji na tę toksynę. 

Alkohol zaburza rozwój wszystkich narządów, jednak bardziej na jego działanie wrażliwy jest mózg. Mamy dzieci, które piły alkohol w ciąży, mogą mówić, że ich dziecko jest zdrowe, bo w sensie fizycznym nic mu nie dolega. Czy jednak wykorzystuje ono swój cały potencjał intelektualny? Jakie byłoby gdyby mama nie piła alkoholu? Tego nie wiemy, dlatego nie można powiedzieć, że dziecko jest w 100% zdrowe, bo jego zdolności poznawcze mogą być ograniczone.

Co się stało, jeśli już piłaś?

Ok, stało się – wypiłaś lampkę wina, a może nawet i więcej, odkąd wiesz, że jesteś w ciąży. To nic dobrego, ale również nie powód do biczowania. 

Przede wszystkim we wpływie alkoholu na organizm dziecka ważne jest m.in. to, ile wypiłaś, w jakim to było czasie, czy robiłaś to regularnie, w którym tygodniu ciąży to się wydarzyło, a także jaki jest stopień wrażliwości dziecka na alkohol.

Zmiany, które zachodzą w mózgu pod wpływem alkoholu,  są nieodwracalne. Możesz jednak zatrzymać je, a nawet złagodzić ich skutki. Tylko uwaga! Nie traktuj tego jako wymówki do dalszego picia! 

Po pierwsze powinnaś przestać pić. Im szybciej to zrobisz, tym lepiej.

Po drugie sprawdź, czy w Twojej diecie jest odpowiednia ilość kwasów z rodziny omega-3. Więcej o nich pisałam w tym artykule. 

Po trzecie, pamiętaj, że mózg Twojego dziecka rozwija się nawet do piątego roku życia, chociaż najbardziej kluczowe są pierwsze dwa lata. To sprawia, że masz jeszcze szansę „odbudować” zniszczone komórki nerwowe. Pomoże Ci w tym m.in. zapewnienie maleństwu rozwijającego środowiska – często dotykaj dziecka, a najlepiej noś je ze sobą np. w chuście, mów do niego, baw się z nimi zabawkami edukacyjnymi. Jednym słowem – poświęcaj mu czas!


Oczywiście, wypicie jednej lampki wina to nie to samo, co codzienne upijanie się. Nie można jednak zapomnieć, że alkohol jest trucizną. Czymś totalnie zbędnym dla ludzkiego organizmu, więc nie ma mowy o jakichkolwiek jego zdrowotnych właściwościach. W ciąży obowiązuje całkowita abstynencja, bo nie ma bezpiecznej dawki alkoholu w ciąży. 

Zatem odpowiadając na pytanie z tytułu, czy lampka wina w ciąży nie szkodzi, nie pozostaje mi nic innego, jak napisać: lampka wina szkodzi.

Nie masz siły, żeby zdrowo odżywiać się?

Pobierz swój Eliksir mocy!
Eliksir mocy to nagranie, które zmotywuje Cię. Doda energii. Sprawi, że zdrowe odżywianie stanie się łatwiejsze.

Dziękuję! Potwierdź swój adres e-mail!