Chyba wszystkie matki na świecie najbardziej pragną urodzić zdrowe dziecko. Oczywiście, często los pisze scenariusze, które są niezwykle dramatyczne, ale dzisiaj pokażę Ci, że możesz wpłynąć na zdrowie dziecka, zanim się urodzi.

Jak to możliwe? Otóż według hipotezy Barkera pewne czynniki zewnętrzne (np. odżywianie) w tzw. okresach krytycznych wpływa na powstawanie nieodwracalnych zmian w metabolizmie, których efekty obserwowane są po wielu latach od zadziałania bodźca. Takim okresem krytycznym jest m.in. życie płodowe. Zobacz, jak Twoje odżywianie może wpłynąć na zdrowie dziecka, zanim się urodzi.

Okresy krytyczne

W życiu człowieka występuje kilka okresów krytycznych. Są one kluczowe, ponieważ to właśnie wtedy następuje największy wzrost lub rozwój organizmu. Innymi słowy – metabolizm w tym czasie intensywnie kształtuje się, a jednocześnie jest bardzo wrażliwy na wszystkie zmiany w środowisku zewnętrznym.

Pierwszym okresem krytycznym, biorąc pod uwagę kolejność wzrostu człowieka, jest już czas przed poczęciem. To, jak przygotowany jest do ciąży organizm kobiety oraz jakiej jakości jest nasienie mężczyzny może wpłynąć na zdrowie dziecka, zanim się urodzi. To baza startowa.

Zapłodniona komórkowa jajowa w ciągu kilku dni, kiedy Ty jeszcze niczego nie podejrzewasz, przechodzi bardzo istotne przemiany, dlatego tak ważne jest, aby przed ciążą dbać o zdrowie swoje i swojego partnera.

Sama ciąża, czyli okres życia płodowego, to również okres krytyczny.

Kolejny okres krytyczny to czas do pierwszych urodzin dziecka.

Wpływ na zdrowie nienarodzonych dzieci, ma także stan zdrowia wcześniejszych pokoleń. Zwłaszcza dziadków. Tym jednak nie będę się dzisiaj zajmować, bo po pierwsze – to trudno zmienić, a po drugie – to temat na całą książkę.

Programowanie żywieniowe

Jeśli chcesz wpłynąć na zdrowie dziecka, zanim się urodzi, to znaczy, że interesuje Cię programowanie żywieniowe, zwane też metabolicznym. Co to takiego jest? Jest to w pierwszej kolejności Twój sposób odżywiania, który wpływa na zdolności poznawcze oraz kształtuje metabolizm dziecka. Dzięki odpowiedniemu żywieniu, możesz sprawić, że Twoje dziecko będzie mniej podatne na choroby cywilizacyjne lub zwiększy się jego kreatywność. Można też oczywiście zadziałać w drugą stronę. Złe żywienie – słabszy start w przyszłość.

Innymi słowy – programowanie żywieniowe to proces, który ustawia metabolizm dziecka, zanim się ono urodzin na całe jego życie. Niezła odpowiedzialność, co nie?

Programowanie żywieniowe – o co w tym wszystkim chodzi?

Dbanie o zdrowie jeszcze nienarodzonego dziecka, to wielka odpowiedzialność. Kluczowe jest zwrócenie uwagi na dwa podstawowe elementy.

Po pierwsze, możliwość wystąpienia niedoborów, ale również nadmiarów pokarmowych. W trakcie ciąży zwiększa się zapotrzebowanie na wiele składników odżywczych, o kluczowych zamianach, które należy wprowadzić w jadłospisie, pisałam dzieląc je na poszczególne trymestry:

Ważne, żeby nie przesadzić w również w drugą stronę. Czasem kobiety pozwalają sobie na więcej ze względu na zachcianki. Zwykle to więcej dotyczy produktów o niskiej wartości odżywczej, np. słodyczy, słonych przekąsek, które sprawiają, że w diecie występuje nadmiar cukru czy soli.

Po drugie, kluczowe jest, kiedy wystąpiły niedobory i nadmiary oraz jak bardzo były one głębokie. Na przykład w przypadku żelaza, kluczowy jest trzeci trymestr ciąży, bo wtedy dziecko kształtuje swoje zapasy tego składnika. Dlatego, mniej szkody przyniesie mniejsze spożycie tego składnika w pierwszym trymestrze niż trzecim. Choć najlepiej jeść odpowiednią ilość żelaza cały czas.

Co do głębokości niedoborów, to im większe, tym konsekwencje dla dziecka poważniejsze.

Zdrowe dziecko, to nie tylko zdrowe odżywianie

Nazwa programowanie żywieniowe sugeruje, że jeśli będziesz prawidłowo odżywiać się w ciąży, to wystarczy, aby Twoje dziecko było zdrowe. Niestety, tak nie jest. Dlatego, ja wolę mówić o programowaniu metabolicznym, bo to daje większy obraz tego, co wpływa tak naprawdę na nasze zdrowie.

A czynników, które mogą wpłynąć na zdrowie dziecka, zanim się urodzi, nie związanych z odżywianiem, jest wiele. Są to na przykład:

  • pochodzenie rodziny (geny przodków, ich sposób odżywiania)
  • miejsce zamieszkania, stopień zanieczyszczeń
  • wykształcenie rodziców
  • dochody
  • rodzaj wykonywanej pracy (czy jest stresująca)
  • stosowanie używek

No, ale to jest artykuł o tym, co możesz zmienić w swojej diecie, żeby Twoje dziecko miało lepszy start. Dlatego na razie te czynniki pominę, ale chcę, abyś miała świadomość, że przy złym trybie życia, nawet najlepsze odżywianie nie pomoże w 100%.

Jak wpłynąć na zdrowie dziecka, zanim się urodzi – czynniki żywieniowe

Najbardziej kluczowe dla rozwoju młodego organizmu jest ilość dostarczanej energii oraz te składniki pokarmowe:

  • białko
  • glukoza (a także fruktoza)
  • kwasy omega-3
  • cholesterol
  • żelazo
  • jod
  • miedź
  • witaminy z grupy B
  • pro- i prebiotyki

Wpływ na rozwój płodu mogą mieć również dodatki do żywności.

Omówię wpływ tylko niektórych składników. Pamiętaj, jednak że najlepsza dieta – to urozmaicona dieta! 

Energia

Niskie spożycie energii w trakcie ciąży, może doprowadzić do tego, że Twoje dziecko urodzi się z niską masą urodzeniową, czyli poniżej 3 kg. Rodzenie takiego dziecka, wcale nie jest „łatwiejsze”, a programuje jego metabolizm na „tryb oszczędny”. Po urodzeniu prawdopodobnie lekarze, pielęgniarki i położone, a nawet Ty będziecie robić wszystko, żeby dziecko znalazło się na odpowiednim centylu wagowym. Innymi słowy, będzie dostawało więcej pokarmu, najczęściej modyfikowanej mieszanki.

Co to znaczy dla dziecka, które zaprogramowane jest na tryb oszczędny? Że trzeba to wszystko magazynować, bo w końcu zasoby środowiska są ograniczone – tego metabolizm dziecka nauczył się w macicy. To powoduje, że tworzy się w jego organizmie więcej komórek tłuszczowych. A im więcej powstanie ich teraz, tym trudniej będzie utrzymać mu prawidłową masę ciała w dorosłym życiu.

Niska masa urodzeniowa to również większe ryzyko zachorowania w wieku późniejszym na nadciśnienie, cukrzycę typu II czy osteoporozę.

Niedożywione w okresie płodowym dzieci, mają też słabszy układ immunologiczny. Częściej cierpią na biegunki, chorują na zapalenie ucha środkowego czy mają problemy z układem pokarmowym.

Nadmiar energii też nie jest korzystny, bo z kolei programuje dziecko w „tryb rozrzutności”.  To z jednej strony może doprowadzić do wysokiej masy urodzeniowej, powyżej 4 kg, która predysponuje do wystąpienia otyłości i cukrzycy w dorosłym życiu. Choć możesz też urodzić dziecko z prawidłową masą ciała, które mimo prawidłowej diety w późniejszym okresie ciągle będzie miało niedowagę, co nie znaczy, że będzie chronione, np. przed cukrzycą. Osoby, które mogą jeść wszystko i nie tyją, zwykle korzystają wtedy z jedzenia wszystkiego, co pełne cukru, np. słodyczy, ciastek. A od tego już tylko krok do insulinooporności i cukrzycy typu II.

Białko

Białko jest nie tylko składnikiem budulcowym organizmu, ale także jest niezbędne do produkcji neurotransmiterów, czyli związków wpływających na pracę układu nerwowego, w tym mózgu.

Uważa się, że matki, które spożywały mało białka w trakcie ciąży, rodzą dzieci, których „pola nagrody” w mózgu są mniej pobudzane. Co to oznacza dla dziecka? To, że w dorosłym życiu może mieć skłonność do sięgania po alkohol lub narkotyki, albo będzie moim przyszłym pacjentem ze względu na problem z nadmiernym jedzeniem.

Prawdopodobnie proporcje pomiędzy ilością spożywanego białka a tłuszczami w diecie kobiety ciężarnej, ma wpływ na występowania otyłości w wieku późniejszym. Badania potwierdzające lub obalające tę hipotezę jeszcze trwają.

Glukoza

Glukoza ma wielokierunkowy wpływ na rozwój mózgu. Przede wszystkim ważne jest, że płód ją „uwielbia”, bo stanowi najważniejsze źródło energii dla jego mózgu i czerwonych krwinek.

Jednak z ilością glukozy łatwo jest przesadzić, zwłaszcza, jeśli należysz do kobiet, które pozwalają sobie na częste zachcianki. Duże spożycie tego cukru zwiększa produkcję kortyzolu, czyli hormonu stresu. To kluczowe, zwłaszcza jeśli i tak żyjesz w stresującym otoczeniu.

Dzieci, które narażone są w łonie mamy na działanie hormonu stresu, gorzej się rozwijają. Nie bez kozery mówi się o tym, żeby kobiety w ciąży nie denerwowały się.

Omega-3

O nich już pisałam niejednokrotnie, ale nie sposób nie powtórzyć się. Bo w dalszym ciągu spożycie ryb jest w Polsce śmiesznie małe, a o suplementacji (i przede wszystkim, jak wybierać dobre suplementy) mówi się mało.

A to jest niezwykle kluczowy składnik, jeśli chodzi o rozwój mózgu Twojego dziecka! Pominę, że omega-3 są niezbędne do prawidłowego przebiegu ciąży i wytworzenia surfaktantu – związku niezbędnego do oddychania dla Twojego dziecka, chociaż to niezwykle istotne kwestie.

Badania pokazują, że dzieci matek, które spożywały zbyt mało kwasów omega-3, mają gorsze zdolności poznawcze, częściej chorują na ADHD i mogą mieć problemy z dyslekcją.

A później? Zwłaszcza, jeśli Twoja dieta była jeszcze dodatkowo uboga w cholesterol, dziecko jako dorosły, może mieć większe skłonności samobójcze, częściej chorować na depresję, a nawet trudniej mu będzie podejmować decyzje czy częściej będzie odczuwać obniżony nastrój.

Omega-3 pomagają szybciej osiągnąć prawidłową ostrość widzenia, ponieważ są niezbędnym elementem siatkówki oka.

Cholesterol

A jeśli o cholesterolu mowa… To czas obalić mit, że jego spożycie wpływa na poziom we krwi. Kiedyś bardziej rozwinę ten temat, teraz napiszę tylko, że wchłanianie cholesterolu z pożywienia jest zwykle rzędu kilku procent. A dzięki odpowiedniej ekspozycji na ten składnik (mleko kobiece zawiera sporą jego ilość), nawet dieta bogata w cholesterol w późniejszych latach życia nie przyczynia się do wzrostu ryzyka chorób układu krążenia.

Żelazo

Żelazo, to nie tylko krew, jest ono kluczowe dla rozwoju mózgu! Umożliwia wytworzenie otoczek mielinowych i ich prawidłowe funkcjonowanie. Te otoczki są potrzebne, aby impulsy nerwowe przebiegały szybko i sprawnie.

Pre- i probiotyki

Rozwój dobrej mikroflory jelitowej jest kluczowy m.in. dla zachowania prawidłowej masy ciała, a głównie dla układu immunologicznego. Jej nieprawidłowy skład przyczynia się do częstszego występowania atopowego zapalenia skóry.

Pre- i probiotyki są ważne tak naprawdę, gdy dziecko już się urodzi. To znaczy, w trakcie życia płodowego jelita dziecka są czyste, sterylne, nic w nich nie ma, bo dziecko tak naprawdę ich nie używa. Dopiero, gdy mama zaczyna karmić go piersią, jego przewód pokarmowy zasilają odpowiednie bakterie. Oczywiście, w przypadku mieszanek mlecznych również dochodzi do zasiedlania układu pokarmowego przez dobre bakterie, jednak mleko kobiece zdecydowanie góruje nad sztucznym pokarmem.

Nie mniej już w samej ciąży warto dbać, by w diecie znalazły się dobre bakterie i substancje, które podtrzymują ich wzrost (prebiotyki). Taka dieta pokazuje układowi odpornościowemu dziecka, co jest przyjacielem, a co koniecznie trzeba usunąć. Innymi słowy stymuluje układ immunologiczny do lepszej pracy, gdy dziecko już nie będzie pod ochroną Twojego ciała.


O programowaniu metabolicznym będziemy dowiadywać się coraz więcej, bo badania nad wpływem spożycia poszczególnych składników odżywczych, a występowaniem chorób w dorosłym życiu są ciągle analizowane. Każde kolejne pokolenie będzie miało szansę być zdrowsze od poprzedniego. Ty już wiesz, jak możesz wpłynąć na zdrowie dziecka, zanim się urodzi. Ale mam wrażenie, że dla wielu osób to ciągle bez znaczenia…

Jakie zmiany wprowadziłaś do swojej diety i/lub trybie życia, gdy dowiedziałaś się, że jesteś w ciąży? Podziel się swoją odpowiedzią w komentarzu! 

Jesz słodycze pod wpływem emocji?
Pobierz bezpłatny e-book "10 sposobów na rozładowanie napięcia skuteczniejszych niż słodycze". Zrób pierwszy krok na drodze do odstawiania słodyczy!