Rośliny są zdrowe. I wszystko co z nich powstaje też. Ale czy tak jest w przypadku oleju palmowego?

Tak, wiem, że dzisiaj jest piątek i powinnam napisać przyjemny i lekki artykuł na weekend. Tymczasem robię coś zupełnie odwrotnego – poruszę temat, który jest niezwykle kontrowersyjny. I nie mniej ważny, ale będzie krótko i konkretnie.
Olej palmowy jest najczęściej produkowanym i kupowanym olejem roślinnym na świecie. Wysoka wydajność pozyskiwania oraz wszechstronność zastosowania sprawia, że jest średnio tańszy o ok. 200 dolarów za tonę od rzepakowego.
W jednym miejscu możesz przeczytać o jego cennych właściwościach żywieniowych, o tym, jak świetnie nadaje się do smażenia i pielęgnacji ciała. W innym miejscu, że jego produkcja niszczy środowisko naturalne, że jego bezwartościowa, oczyszczona forma jest dodawana do wszystkiego od żywności, przez kosmetyki, na świeczkach kończąc.
Gdzie leży prawda? Oczywiście, po środku. Jeśli kupujesz czerwony olej palmowy i dodajesz do swoich potraw na pewno nie zaszkodzisz swojemu zdrowiu. Ale jeśli konsumujesz go w żywności wysoko przetworzonej, to już niedobrze. 
Olej palmowy dodawany jest do wielu różnych produktów, jako tani wypełniacz. Producent nie ma obowiązku wyszczególnić jakiego oleju używa w produkcji, ale jeśli na opakowaniu widnieje napis „tłuszcz rośliny”, to na 99% jest to olej palmowy najgorszej jakości. Jeden z produktów zawierających olej palmowy opisałam już jakiś czas temu w moim cyklu „Zdrowe, lekkie, nietuczące…?”. Tłuszcz z owoców palmy, a nie orzechy, jest głównym składnikiem Nutelli (klik).
Czerwony olej palmowy jest bogaty w przeciwutleniacze i witaminy, ale nie zmienia to faktu, że w jego składzie znajdują się przede wszystkim kwasy tłuszczowe nasycone. A te powinnaś ograniczać, bo i tak zwykle spożywasz je w nadmiarze, a ich wpływ na zdrowie jest zdecydowanie niekorzystny.
Z drugiej strony nie mogę nie poruszyć kwestii, w jak ogromnym stopniu produkcja oleju palmowego  niszczy środowisko naturalne, a przede wszystkim przyczynia się do wymierania orangutanów. Nie mam nic przeciwko olejowi z palmy, gdyby był używany w niewielkim stopniu do celów gastronomicznych. Ale wkurza mnie, że w literaturze branżowej co jakiś czas natrafiam na artykuły wychwalające olej palmowy pod niebiosa. Tak, zdrowy jest ten czerwony. To, co dodawane jest do żywności do po prostu syf. I żadnych właściwości zdrowotnych nie ma. Ale przeciętny konsument nie zwraca na to uwagi. Olej rośliny? Super, to musi być zdrowy produkt! Niestety, tak nie jest.
Cieszy mnie tylko jedna rzecz związana z produkcją oleju palmowego. Opady, które powstają w wyniku jego wytwarzania, czyli liście, coraz częściej są wykorzystywane również do produkcji oleju. 
Olej z liści palmowych jest tak samo wartościowy jak ten pozyskiwany z owoców. Już od kilku lat prowadzone są badania nad jego skutecznością w prewencji cukrzycy typu II. A w badaniach na zwierzętach potwierdzono jego pozytywne działanie w zmniejszaniu poziomu cukru we krwi. O oleju palmowym z liści mówi się jako o żywności funkcjonalnej, a więc takiej, która ma istotny wpływ na zapobieganie chorobom i ogólnie zdrowie człowieka.
Niestety, w Polsce jeszcze nie spotkałam się z olejem z liści palmowych. Dlatego na razie nie znajdzie się on ma mojej liście TOP 100 produktów. Choć może i gdyby był do kupienia, to nie wiem, czy by się na niej znalazł. Bo wciąż jest tylko mniejszym złem w machnie pieniądza niszczącej środowisko naturalne. 

Jakie oleje roślinne są najczęściej używane w Twojej kuchni?

Jesz słodycze pod wpływem emocji?
Pobierz bezpłatny e-book "10 sposobów na rozładowanie napięcia skuteczniejszych niż słodycze". Zrób pierwszy krok na drodze do odstawiania słodyczy!