Nie będzie ważenia i mierzenia. Zamiast tego rozmowa i poszukiwanie przyczyny problemu. Zobacz, jak wygląda pierwsza wizyta u psychodietetyka! 

Sposób, w jaki pracuję jest bardzo nietypowy. Wiem o tym. A mimo wszystko kobiety, które do mnie trafiają z reguły jakoś podświadomie wiedzą, jak to wszystko będzie wyglądało. Jednak zdarzają się i takie osoby, które są rozczarowane, bo ich nie zważyłam albo bo nie mam na sobie białego fartucha. Dla wszystkich tych, których ciekawi, jak wygląda moja praca opowiadam o pierwszej wizycie u psychodietetyka. A właściwie to, jak wygląda pierwsza wizyta u mnie, bo nie znam nikogo innego, kto pracowałby tak, jak ja.

Jak się przygotować?

Zanim jednak przejdę do umówienia tego, jak wygląda pierwsza konsultacja, warto żebyś wiedziała, co zrobić we własnym zakresie przed spotkaniem. Oto krótka check-lista, która pomoże Ci się lepiej przygotować do konsultacji.

  1. Zastanów się, czego ode mnie oczekujesz. Jak wyobrażasz sobie nasze spotkanie? Co musiałoby się stać, żebyś czuła się z niego zadowolona?
  2. Na pewno bardzo dobrze wiesz, co jest Twoim problemem. Przeanalizuj wszystko co wiąże się z nim. Możesz zapisać to w punktach, żeby o niczym nie zapomnieć mi opowiedzieć. Szczególną uwagę zwróć na czas, gdy odkryłaś swój problem oraz to jak on wygląda obecnie i czego już próbowałaś, żeby się z nim uporać.
  3. Zapisz, jak odżywiasz się na co dzień oraz jak wygląda harmonogram Twojego typowego dnia.
  4. Jeśli masz ochotę, możesz się zważyć lub zmierzyć obwody swojego ciała, ale to nie jest punkt obowiązkowy.
  5. Jeśli chorujesz na choroby przewlekłe, to dobrze jest mieć ze sobą najnowsze wyniki badań. Najlepiej takie sprzed max. pół roku.
  6. Przygotuj sobie pytanie do mnie.

Jak wygląda pierwsza wizyta u psychodietetyka

Na pewno już bardzo dobrze wiesz, że nie będę Cię ważyć ani mierzyć. Możliwe, że zapytam Cię o to, ile ważysz, jednak to nie jest najbardziej istotna informacja. Więcej o tym, o czym będziemy rozmawiać napiszę w następnym punkcie.

Mój gabinet mieści się w budynku na cichym osiedlu na warszawskim Ursynowie. Na początek zaproponuję Ci coś do picia i zaproszę do pokoju, w którym będziemy rozmawiać. Nie ma tam jakiś cudów. Stolik, dwa wygodne fotele, kilka obrazów na ścianie. Nie chcę, żeby cokolwiek nas zapraszało. Skupiam się tylko na Tobie.

Pierwsza konsultacja ma na celu zapoznanie mnie z Twoim problemem. Muszę wiedzieć, czy i jak będę mogła Ci pomóc. Rozmawiamy o Tobie, o tym jak się zachowujesz, co myślisz. Jeśli będziesz potrzebowała diety (które układam tylko w wyjątkowych przypadkach, np. jeśli chorujesz na Hashimoto i potrzebujesz bazy, od której możesz rozpocząć zmiany w swojej diecie), to wypytam bardzo dokładnie o Twoje nawyki żywieniowe i harmonogram dnia. Zwykle ta część trwa ok. 40-50 minut. W jej trakcie robię notatki: zapisuję istotne kwestie lub pytania, które chcę Ci zadać, żeby nie uciekły z głowy.

Potem ja opowiadam o tym, jak wyobrażam sobie naszą współpracę, gdzie widzę pole do pracy, czego mogę Cię nauczyć. Po tym jest Twój czas, żebyś podjęła decyzję, czy wchodzisz w to. Oczywiście, jeśli potrzebujesz czas na przemyślenie, to nie ma problemu. Jednak zwykle kobiety, z którymi współpracuję, od razu wiedzą, czy chcą się ze mną dalej spotykać czy nie.

Następnie jest czas na Twoje pytania. Kiedy wyczerpiemy już wszystkie umawiamy się na kolejne spotkanie, na którym już konkretnie pracujemy nad Twoim problem.

Czasem już na pierwszym spotkaniu zadaję pracę domową. Generalnie prace domowe są nieodłącznym element współpracy ze mną. Uważam je za obowiązkowe, bo to one łączą to nad czym pracujemy na konsultacjach z Twoim życiem codziennym. Zawsze zadaję pracę domowe, a jeśli widzę, że ktoś je olewa, to przyznaję sobie prawo do rezygnacji ze współpracy, chociaż przyznam, że jeszcze taka sytuacja mi się nie zdarzyła.

Na tym właściwie kończy się pierwsza wizyta u psychodietetyka.

O czym będziemy rozmawiać?

Zapewne interesuje Cię, o czym będziemy rozmawiać. Oczywiście o Twoim problemie. Chcę, żebyś miała pełen komfort, więc jeśli nie chcesz mi o czym opowiadać, to nie ma problemu. Być może to jeszcze nie ten moment. Pamiętaj jednak, że im dokładniej przedstawisz mi obraz sytuacji, tym lepiej będę mogła Ci pomóc.

W trakcie konsultacji cofamy się do przeszłości, ale właściwie tylko na chwilę. Chcę wiedzieć, co takiego się wydarzyło, że pojawił się problem. Jeśli będziemy pracować nad zmianą Twojej masy ciała, to z pewnością omówimy Twoją „historię odchudzania”. Jednak celem rozmowy o Twojej przeszłości nie jest grzebanie w niej. W trakcie współpracy ze mną będziesz skupić się na tym, co jest tu i teraz. Nie jestem psychoterapeutą, więc nie będę prowadzić psychoanalizy.

Zapewne poproszę też, żebyś opowiedziała, jak wygląda Twój typowy dzień, czy na coś chorujesz, jak się czujesz na co dzień, czy ktoś Cię wspiera.

Pamiętaj o tym, że każda konsultacja jest inna. Każda kobieta jest inna. Więc mój repertuar pytań jest zmienny. Może się zdarzyć, że zapytam Cię o coś, co będzie dla Ciebie niekomfortowe, powiedz wtedy po prostu „następne”, a ja wiem, że powinnam zadać kolejne pytanie.

Co warto przemyśleć?

Te kwestie warto przemyśleć jeszcze zanim umówisz się na pierwsze spotkanie.

  1. Czego oczekujesz ode mnie? Jak myślisz, jak mogę Ci pomóc?
  2. Jak opisałabyś swój problem? Jeśli jest ich kilka, to których z nich jest dla Ciebie najważniejszy.
  3. Kiedy zaczęły się Twoje problemy?
  4. Jak są częste?
  5. Co już próbowałaś zrobić, żeby to zmienić?
  6. Dlaczego chciałabyś to zmienić?
  7. Czy miałaś problemy z masą ciała w ciągu swojego życia? Jeśli tak, to jakiego typu były to problemy?
  8. Jak odżywiasz się na co dzień?
  9. Jak wygląda Twój typowy dzień?
  10. Czy masz czas i energię na to, żeby pracować nad zmianą swojego problemu?

Oczywiście nie jest tak, że pisząc do mnie maila, aby umówić się na spotkanie, musisz zawrzeć odpowiedzi na wszystkie pytania. Wystarczy, że odpowiesz na pierwsze dwa.

W czym mogę pomóc

Jedna z moich klientek powiedziała, że jestem specjalistką od podjadania. Cóż, osobiście wolę być specjalistką od odwyku od podjadania. Niby tylko szczegół w nazewnictwie, ale jednak diabeł tkwi w szczegółach. Co jeszcze mogę dla Ciebie zrobić?

  • Pomagam skutecznie schudnąć poprzez zmianę nawyków żywieniowych. Poza drobnymi wyjątkami, nie układam diet
  • Oduczam jedzenia pod wpływem emocji
  • Prowadzę odwyk pod podjadania słodyczy
  • Uczę asertywności żywieniowej, czyli postępowania w sferze żywieniowej zgodnie ze swoimi wartościami tak, aby nie skrzywdzić przy tym nikogo

Jeśli czujesz, że mogę Ci pomóc, to zapraszam do kontaktu ze mną!

Jesz za dużo lub za często słodycze?
Weź udział w kursie on-line, a pomogę Ci się z tym uporać! Zapisz się na listę oczekujących, aby dowiedzieć się więcej!