Czy wiesz, że Twój optymizm zapisany jest w genach? Jednak, stety i niestety w największej mierze kształtuje go środowisko i coś jeszcze…

… to coś jeszcze, to Twoje podejście. I w dzisiejszym wpisie chcę skupić się właśnie na kształtowaniu tego ostatniego elementu w układance zwanej optymizmem.

Bo tak: genów na razie jeszcze nie jesteśmy w stanie zmienić. Oczywiście dużo się mówi o ekspresji genów (czyli ich uaktywnianiu lub wyłączaniu) pod wpływem pożywienia, ale na razie nie trwają badania pod tytułem: „co jeść, żeby wzmocnić swój gen optymizmu”.

Środowisko można zmienić, ale to nie jest takie łatwe, bo często wiąże się ze zmianą pracy, miejsca zamieszania, zerwaniem kontaktu z dotychczasowymi przyjaciółmi… Zdecydowanie lepiej budować swój optymizm zaczynając od siebie.

Dlaczego optymizm jest kluczowy w odchudzaniu?

Ponieważ pozwala Ci spojrzeć na ten proces jako wyzwanie, rodzaj troski o siebie, a nie katorgę i serię wyrzeczeń. To, co gubi wiele osób na diecie to, przekonanie, że jeśli tyle razy się nie udało, to dlaczego tym razem miałoby się udać? Ostatnio usłyszałam cytat, który jest świetną odpowiedzią na to pytanie:

„Jeśli myślisz, że możesz – masz rację! Jeśli myślisz, że nie możesz, również masz rację!”

Więc jak, MOŻESZ?

Jeśli tak, to zacznij od zaproponowanych przeze mnie ćwiczeń, żeby wzmocnić swój optymizm. Zasada wykonywania zadań jest taka sama, jak w przypadku budowania poczucia własnej wartości, o którym pisałam w zeszłym tygodniu (klik). Po pierwsze – nie wszystko na raz! Dołączaj do swojego rozkładu dnia po jednym ćwiczeniu tygodniowo. Najlepiej wykonuj je w zaproponowanej przeze mnie kolejności – starałam się uszeregować je pod względem trudności

KROK 1. Pierwsza myśl

Gdy wstajesz rano, niech pierwszym, o czym pomyślisz, będzie pozytywna rzecz. Wiele z nas najczęściej narzeka i ze zmęczeniem podnosi się z łóżka. To kiepsko nastraja na cały dzień. Rozpoczynasz dzień od aktywności fizycznej? Pomyśl: „świetnie, że poćwiczę, rozruszam się i łatwiej będzie mi przyszykować się do pracy”. Staraj się dostrzec pozytywne strony dzisiejszego dnia. Na początku to może być trudne i dziwne, ale pomyśl, że kiedy, jak nie latem, jest się najłatwiej tego nauczyć!  Na bank za oknem świeci piękne słońce, ptaszki śpiewają (choć u mnie akurat jakieś koparki piszczą) i w ogóle świat jest piękniejszy. Aha, pozytywną myślą nie jest „Żeby tylko przeżyć ten dzień, jutro weekend”, lepiej pomyśleć „Tyle dni produktywnie przepracowanych, niedługo zasłużony odpoczynek”. Widzisz, wszystko ma swoje pozytywne strony. Naprawdę.

KROK 2. Pogratuluj sobie

To ćwiczenie podobne jest do „Zrób sobie przyjemność” z budowania poczucia własnej wartości. Różnica jest taka, że tym razem masz być miła dla siebie z jakiegoś powodu. Po prostu doceń to, co udało Ci się osiągnąć. Dobrym pomysłem na takie gratulowanie jest wybranie sobie jednego dnia w tygodniu, kiedy będziesz się ważyć. Robisz pomiar, zapisujesz wyniki, widzisz progres – choćby miał być to tylko 1 cm w udzie, – świętuj! Możesz też obrać cel, np. 3 treningi w tygodniu, i gdy uda Ci się go zrealizować – świętuj! Nie musisz gratulować sobie codziennie, ale raz w tygodniu to minimum. i bardzo ważne jest to, jak sobie gratulujesz. Jedzeniowe przyjemności to nie jest najlepszy pomysł dla wszystkich. Zwłaszcza na początku. Gdy zmagasz się z problemem sporej nadwagi wykwintna kolacja będzie dla Ciebie, jak szklanka piwa dla alkoholika. Znowu może obudzić się w Tobie syndrom obżarstwa. Na początek polecam zabiegi kosmetyczne i beztroskie leniuchowanie. Z resztą traktowanie jedzenia, jako nagrody to zgubny pomysł i zamykanie się w błędnym kole, z którego przecież chcesz wyjść. W najbliższym czasie napiszę o tym większy artykuł.

KROK 3. Co robiłaś rok temu?

Optymiści nie uważają, że zawsze będzie cudownie. Optymiści wierzą, że marazm szybko minie. I to właśnie odróżnia ich od pesymistów, którzy uwielbiają roztrząsać porażki i kłopoty. Sprawdź, gdzie byłaś rok temu. Jakie miałaś wtedy problemy? Co ważnego się wydarzyło? Zastanów się, gdzie jesteś teraz, co zostało z trudnych sytuacji. Doceń to, że poradziłaś sobie z tym, co jeszcze rok temu wydawało Ci się trudne. Możesz wypisać na kartce, jakimi cechami wykazałaś się, żeby przezwyciężyć impas. Jako przykład podam Ci doświadczenie z mojego życia, co prawda nie jest ono związane z odchudzaniem, ale może Cię zainspiruje.  Rok temu byłam przerażona, że od ponad pół roku nie mogę znaleźć pracy. Martwiłam, czy nie będę mieć problemów finansowych. W ciągu tego roku, udało mi się znaleźć pracę, rozwinął się mój blog, sama zrobiłam stronę, na której właśnie jesteś, dostałam kilka ciekawych propozycji zawodowych. I wiesz mi, że ani razu nie przymierałam głodem. Wtedy o tym nie wiedziałam, ale dzisiaj mogę powiedzieć, że wszystko dzięki mojej otwartej głowie i pewności siebie. A Ty, co robiłaś rok temu?

KROK 4. Twoja książka o sukcesie

Pewnie pamiętasz, że w zeszłym tygodniu prosiłam o wypisanie 50 pozytywnych rzeczy o Tobie. Teraz będzie podobnie, ale skupiasz się na tym, co już udało Ci się osiągnąć. Weź ładny zeszyt i zapisuj w nim wszystkie swoje sukcesy. Jeśli pamiętasz, możesz napisać obok nich datę, kto lub co Ci pomogło, swoje przemyślenia. Raz w tygodniu zastanów się, czy możesz wpisać coś nowego do zeszytu. Twoja książka ma Ci przypominać w chwilach zwątpienia, ile już osiągnęłaś i że żadna trudność nie jest dla Ciebie nie do pokonania. Tutaj możesz też znaleźć inspirację do rozwiązania nowego problemu, podobnego tego, który już kiedyś rozwiązałaś. Ja w swojej książce umieszczam również motywujące cytaty. Ten z początku dzisiejszego wpisu też się tam znalazł.

KROK 5. Afirmacja

Czym jest afirmacja? Najprościej napisać, że to powtarzanie pozytywnych stwierdzeń o sobie, aż w końcu w nie uwierzymy. Ale to zbytnie uproszczenie. Dla mnie afirmacja to przede wszystkim wizualizowanie siebie rozwiązującą problemy, osiągającą cel, nad którym pracuję. Afirmacje można ułożyć samemu w głowie lub skorzystać z plików mp3, których pełno w Internecie, szczególnie na YouTube. Moim zdaniem lepsze są samodzielnie wymyślone afirmacje. Jak się do tego zabrać? Przed snem, kiedy już leżysz w łóżku, zamknij oczy i wyobraź sobie to, czego pragniesz – jak będziesz wyglądać, gdy uporasz się ze zbędnymi kilogramami, co będziesz wtedy robić, jak będziesz się uśmiechać, jak kupujesz nowe ubrania. Możesz też skupić się na pewnym problemie. Na przykład, jeśli wiesz, że następnego dnia idziesz na grilla, na którym będzie mnóstwo pysznego, ale niekoniecznie dietetycznego jedzenia, wyobrażaj sobie, jak jesz tylko jedną kiełbaskę, a za dokładkę dziękujesz z uśmiechem, jak przygotowujesz pyszne grillowane warzywa, jak zamiast piwa, trzymasz kieliszek czerwonego wina w ręku… Zdecydowanie łatwiej będzie Ci pokonać ten problem, jeśli najpierw przetworzysz go w głowie.

Dobrym ćwiczeniem swojego optymizmu jest też – uśmiechanie się 🙂

Jakie jeszcze zachowania, ćwiczenia wzmacniające optymizm dopisałabyś do tej listy?

Ten artykuł powstał w ramach cyklu Skuteczne Odchudzanie, którego celem jest pomoc w kształtowaniu cech niezbędnych do osiągnięcia sukcesu diecie. Więcej o idei Skutecznego Odchudzania przeczytasz w tym wpisie – klik.

Do tej pory w ramach cyklu Skuteczne Odchudzanie ukazały się:

Część 1 – 4 kroki do zyskania poczucia własnej wartości

Nie masz siły, żeby zdrowo odżywiać się?

Pobierz swój Eliksir mocy!
Eliksir mocy to nagranie, które zmotywuje Cię. Doda energii. Sprawi, że zdrowe odżywianie stanie się łatwiejsze.

Dziękuję! Potwierdź swój adres e-mail!