Lubimy kiedy jest słodko. A gdy jest słodko i bez konsekwencji, to lubimy jeszcze bardziej! Szkoda tylko, że to jest fatamorgana… Obalam mity na temat syropu z agawy.

Jakiś czas temu poproszono mnie o odpowiedź na pytanie, co myślę o syropie z agawy. Bo on taki zdrowy, eko, naturalny. No więc, właśnie niekoniecznie. Dzisiaj rozwiewam pięć mitów na temat syropu z agawy. Przeczytaj, zanim wydasz pieniądze!

1. Syrop z agawy jest naturalny

Często mam wrażenie, że gdy producent pisze na opakowaniu, że coś jest naturalne, to tak jakby usprawiedliwiał cenę. Wysoką cenę. To przeczucie doskonale sprawdza się w przypadku syropu z agawy. Produkowany od tysiącleci, stanowił w Meksyku naturalny środek słodzący, bla bla bla… Tak, jakby nasz cukier z buraków był produkowany od wczoraj i jeszcze nie był naturalny. Myli się ten, kto myśli, że syrop z agawy jest pozyskiwany w ten sam sposób, jak ileśset lat temu. Niestety, to czysty biznes. Nikomu nie opłacałoby się produkować go z tak małą wydajnością, jak kiedyś i jeszcze eksportować to do Polski.

W tradycyjnej metodzie z liści agawy pozyskuje się sok, i dopiero po bardzo długim gotowaniu powstaje słodziutki syrop. Dzisiaj nikt nie ma na to czasu. Sok pozyskiwany jest z korzenia agawy metodami enzymatycznymi, oczywiście z użyciem syntetycznych środków i mechanicznych metod oczyszczania i filtracji.

Gdzie tu naturalność? Nie ma jej, podobnie jak w przypadku każdego produktu bardzo przetworzonego.

 2. Syrop z agawy jest lepszy od cukru

Nasz cukier to sacharoza, czyli połączenie dwóch cukrów prostych: glukozy i fruktozy. Syrop z agawy, to praktycznie sama fruktoza. Dlaczego to coś ma być lepsze od zwykłego cukru? Pod jakim względem? Jest mniej kaloryczne? Niestety nie, łyżeczka syropu z agawy dostarcza dokładnie tyle samo energii co łyżeczka cukru. Wnosi jakieś składniki odżywcze inne niż cukry? Niestety nie. W Internecie natrafiłam na informację, że w składzie syropu z agawy znaleźć można rozpuszczalną frakcję błonnika – inulinę, która stanowi podłoże do rozwoju dobroczynnej mikroflory. Błonnik w cukrze? Naprawdę? Ktoś w to wierzy? Rzeczywiście inulina jest przez chwilę w syropie, ale tylko po to, że szybciutko została rozłożona do fruktozy.

 

3. Syrop z agawy jest fit

Jakby to było cudownie, móc jeść do woli słodkie, ale zapomnieć o fałdkach. Przykro mi, ale to niemożliwe, nawet jeśli zamiast cukru do batoników i ciast dodawać będziemy syrop z agawy. Że biały cukier nie jest fit, to wie każdy. A syrop z agawy? Fruktoza, którą zawiera w przeważającej części, to tzw. cukier owocowy. Dość powiedzieć, że wielu dietetyków każe eliminować owoce z diet odchudzających, właśnie przez fruktozę. Bo to właśnie ona w pierwszej kolejności odkłada się w wątrobie w postaci kropelek tłuszczu i zasila brzuszną tkankę tłuszczową. To fruktoza jest uznawana winną plagi otyłości, potrafi narobić więcej szkód w organizmie niż glukoza.

A co do owoców, to poza tym, że zawierają one fruktozę maja jeszcze błonnik stabilizujący poziom cukru, no i sporo witamin! Więc to są produktu FIT, a nie „dosładzacze”.

 

4. Syrop z agawy jest niskoglikemiczny

O tym, że co niskoglikemiczne, to nie zawsze dobre, pisałam niedawno (klik). Tutaj problem leży gdzie indziej, bo tak naprawdę nie wiadomo dokładnie, jaki jest indeks glikemiczny tego syropu, który masz w domu. W zależności od użytych metod produkcji, zawartość fruktozy w gotowym produkcie może być różna. Czasem jest to ponad 90%, a czasem niewiele ponad 50%. W związku z tym, czasem indeks glikemiczny wynosi kilkanaście punktów, a czasem może być dokładnie taki, jaki ma zwykły cukier.

Od razu zmartwię wszystkich cukrzyków – nie ma wystarczającej liczby badań, która potwierdziłaby, że możecie jeść syrop fruktozowy bez ryzyka wystąpienia szczytu glikemicznego. A te, które są, były robione tylko na szczurach.  Po prostu nikt jeszcze w 100% nie udowodnił, że ten produkt jest dla Was bezpieczny – lepiej zachować umiar.

 

5. Syrop z agawy jest zdrowy

To kolejne pobożne życzenie. Bo fruktoza nie tylko w pierwszej kolejności odkłada się w brzusznej tkance tłuszczowej, ale także używana jest do produkcji trójglicerydów, a te z kolei zapychają tętnice i pośrednio przyczyniają do podwyższenia poziomu cholesterolu.

Nadmiar fruktozy to również zwiększona produkcja kwasu moczowego, a ten odkłada się w stawach prowadząc do rozwoju dny moczanowej, bardzo bolesnej choroby, na którą się nie umiera, ale która naprawdę uprzykrza życie.

 

Co w takim razie robić?

No, najlepiej nie słodzić – naprawdę to tylko kwestia przyzwyczajania. Ale jeśli ktoś nie może, to mamy jeszcze do wyboru: miód, stewię, syrop klonowy – dużo lepsze niż cukier i syrop z agawy razem wzięte. A do wypieków nadaje się też puree z daktyli.

 

Nie chodzi mi o to, żebyś wyrzuciła z domu wszystkie buteleczki z syropem z agawy. Martwi mnie, że pod wpływem reklam i tych pozytywnych słów, w końcu syrop stoi zawsze na dziale ze zdrową żywnością, wiele osób może przesadzić z ilością. Jeśli taki zdrowy i naturalny, to dlaczego by go nie dodawać do wszystkiego?

 

I w tym sęk, że wcale on nie taki zdrowy. A dokładniej, tak samo zdrowy jak nasz cukier!

 

Ktoś się nabrał na cudowne właściwości syropu z agawy?

Jesz słodycze pod wpływem emocji?
Pobierz bezpłatny e-book "10 sposobów na rozładowanie napięcia skuteczniejszych niż słodycze". Zrób pierwszy krok na drodze do odstawiania słodyczy!