Pestki słoneczki i każde inne nasiona,to bogactwo witamin i składników mineralnych. Lepiej je jeść, żeby nie osiwieć…

W nasionach słonecznika wiele jest cennych składników, ale dzisiaj napiszę o takim, którego opisu nie przeczytacie na pierwszej lepszej stronie internetowej czy blogu. Napiszę o dziwnej witaminie, która jest, ale tak właściwie to jej nie ma.
Witamina B10 – oto i ona! Z resztą sporo jest tych witamin z grupy B, które kiedyś odkryto, a teraz się o nich zapomina, bo a to nie działają, a to potrzebujemy ich w tak małych ilościach, że nie ma właściwie nad czym się rozwodzić.
W normach żywienia człowieka nie znajdziemy zapotrzebowania na witaminę B10. Podobno wynosi zaledwie tylko kilka mikrogramów, a ze względu na powszechne występowanie w pożywieniu, nie ma problemu z jej dostarczeniem. Ja jednak chciałabym napisać o niej kilka słów, bo ma bardzo ciekawe właściwości.
Otóż, okazuje się, że witamina B10 może pomagać w odzyskiwaniu koloru włosów! Tak, to nie żart.
Z czasem siwiejemy, bo tracimy barwnik, który nadaje kolor naszym kosmykom. Jedyni szybciej, inni wolniej. Ja u siebie pierwszego siwego włosa znalazłam tuż po 24. urodzinach. Kobiety, mają łatwiej, bo zawsze możemy nałożyć farbę i już po kłopocie. Mężczyzna też się może przefarbować, ale… no właśnie, nie znam dostojnych starszych panów, którzy siedzieliby z farbą na głowie. Z resztą, jest coś fajnego w męskich siwych włosach. Może nie takich w całości siwych, ale gdzieniegdzie poprzetykane srebrne pasma są całkiem sexi… Taka mała dygresja. Wracam jednak do tematu witaminy B10.
Mimo że nie mówimy o zapotrzebowaniu na tę witaminę, to wiadomo, że jej niedobór powoduje przedwczesne siwienie! Ciekawe, prawda? A teraz, najlepsze!
Mówi się o tym, że można osiwieć pod wpływem jakiegoś trudnego, najczęściej traumatycznego przeżycia. Co prawda, jeszcze nie dawno czytałam, że to jedno z głupstw powtarzanych tak długo, że aż stało się prawdą. Ale chyba jednak coś jest na rzeczy, bo silne przeżycia, które powodują powstanie urazu psychicznego, zwiększają zapotrzebowanie na witaminę B10. A jeśli zwiększone zapotrzebowanie, to może okazać się, że jednak będzie problem z dostarczeniem odpowiedniej jej ilości, co jednocześnie wiąże się z utratą barwnika we włosach. Oczywiście, nie znaczy to, że w przeciągu chwili osoba stanie się siwiutka jak stuletnia babcia, ale srebrne pasma mogą pojawić się szybciej i w większej ilości.
Za tą teorią przemawia też fakt, że w chwilach traumatycznych wiele osób znacznie ogranicza jedzenie albo wręcz zupełnie z niego rezygnuje, tym bardziej potęgując wystąpienie niedoborów. A nawet jeśli ktoś jest w grupie tych osób, które na stres reagują zajadaniem to i tak może osiwieć. Bo witamina B10 poza nasionami słonecznika znajduje się również w wątróbce, drożdżach i kiełkach pszenicy. Czy to są produkty po które sięgają zestresowane osoby? No właśnie.
Czyli jednak jest ziarnko prawdy. A na wszelki wypadek, żeby nie osiwieć – jedzmy nasiona słonecznika!

Nie masz siły, żeby zdrowo odżywiać się?

Pobierz swój Eliksir mocy!
Eliksir mocy to nagranie, które zmotywuje Cię. Doda energii. Sprawi, że zdrowe odżywianie stanie się łatwiejsze.

Dziękuję! Potwierdź swój adres e-mail!