Trwa właśnie kolejny upalny tydzień. Gdy łapie chętka na ochłodzenie, nie zawsze masz możliwość sięgnąć po super, eko, light, no sugar lody (jeśli takie w ogóle istnieją). Czasami w zasięgu wzroku jest tylko Żabka albo Biedronka. Pamiętaj, że zawsze masz wybór. I że zawsze jest jakaś lepsza opcja. Przeanalizowałam skład popularnych lodów na patyku, żeby pomóc Ci dokonać lepszego wyboru.

Oto wyniki mojego kolejnego śledztwa. W poprzednim artykule przeprowadziłam śledztwo ws. zdrowego cukru. Tym razem pod lupę biorę lody na patyku, które możesz kupić w większości sklepów.

Z oczywistych względów nie mogłam przeanalizować składu wszystkich lodów dostępnych w sklepach. Ale myślę, że na podstawie kryteriów, które przedstawiam w tym artykule, będziesz samodzielnie mogła dokonać lepszego wyboru. Jeśli masz ochotę, to stąd możesz pobrać ściągę poszukiwacza lodów lepszego wyboru i mieć ją zawsze przy sobie.

Do mojego artykułu wybrałam trzy popularne rodzaje lodów na patyku: Magnum Classic, Big Milk oraz Kaktus.

Jak wybrać lepsze lody na patyku?

Który z tych lodów okaże się lepszym wyborem? Dowiesz się za chwilę. Najpierw moje kryteria oceny:

1. Jak najmniej cukru. Ok, lody to deser, a jak deser to powinno być słodko. Kierując się filozofią lepszego wyboru możemy wybrać coś, co będzie słodkie, ale nie będzie zawierało tony cukru w sobie. Ważne dla mnie też było, czym lody zostały posłodzone. I naprawdę będzie świetnie, jeśli to będzie zwykły cukier.

2. Jak najwięcej tłuszczu. Serio. Tłuszcz obniża indeks glikemiczny deseru, dzięki czemu nie skacze nam poziom cukru po ich zjedzeniu. Lody utrzymują się na patyku właśnie dlatego, że zawierają tłuszcz, który w niskiej temperaturze zestala się. Jeśli lody są beztłuszczowe, to znaczy, że ktoś napakował w nie sporo zbędnych rupieci, żeby nie spadły z patyka.

3. Jak najkrótsza lista składników. Takie prawdziwe, tradycyjne lody  składają się  z czterech, może pięciu składników. Wiadomo, że te na patyku nie mają z nimi wiele wspólnego, ale im mniej będzie zbędnych rupieci, jak stabilizatory i emulgatory, tym lepiej.

Prawdziwe lody – czyli do czego porównujemy

Do zrobienia prawdziwych lodów potrzebujemy tak naprawdę czterech, no może pięciu składników, jeśli to mają być lody smakowe. Do zwykłych śmietankowych wystarczy: tłuste mleko, śmietanka, cukier i żółtka. W takich lodach najwięcej jest tłuszczu, a cukru jest mniej niż tłuszczu. I to nawet trzy razy mniej. W jednej porcji (100 ml) może być dosłownie jedna łyżeczka cukru, a tłuszczu trzy.

Prawdziwe lody nie podnoszą nadmiernie poziomu cukru we krwi. Nie łapiemy po nich cukrowej zamuły, przez którą chcemy sięgać po kolejną porcję. Po nawet niewielkiej porcji takich lodów, czujemy się najedzone i usatysfakcjonowane. Nie potrzebujemy zjeść giga porcji, żeby mieć poczucie, że nasza zachcianka została zaspokojona.

A wszystko to dzięki tłuszczowi. Który syci lepiej niż cukier. Który nie powoduje zalewu glukozy, która znika tak szybko jak się pojawiła.

Dlatego nie bój się tłuszczu 🙂

Wyniki śledztwa ws. lepsze lody na patyku

Big Milk, czyli zwykłe lody śmietankowe

  1.  W jednym Big Milku znajduje się 12 g węglowodanów, z czego prawie 10 g to cukier. W tych lodach 40% to pełne mleko, więc zawartość cukru wynika częściowo  z obecności laktozy. Ale niestety, poza laktozą i zwykłym cukrem w składzie mamy jeszcze syrop glukozowo-fruktozowy i syrop glukozowy.
  2. Tłuszczu jest tutaj malutko, niecałe 3 g, ale pochodzi z oleju kokosowego i odrobiny śmietanki. W tych lodach mamy trzy razy więcej cukru niż tłuszczu.
  3. W składzie tego loda znajduje się aż 13 pozycji, z których większość możemy nazwać rupieciami. A to przecież zwykły śmietankowy lód!!! Do którego przygotowania tak, jak pisałam wcześniej, wystarczą cztery składniki. Tutaj jest ich aż trzy razy tyle, bo są dodane aż trzy różne substancje stabilizujące! Nie dziwi mnie to, bo jak ten lód ma się utrzymać na patyku, skoro śmietanki jest mniej niż 1%…

Magnum Classic, czyli lody w czekoladzie

1. Dodatek czekolady bardzo podbił zawartość cukru. Jeden lód to prawie… 5 łyżeczek cukru!!! Poza zwykłym cukrem za słodki smak odpowiadają także syrop glukozowy i glukozowo-fruktozowy. Tak, też mam deja vu.

2. Tłuszczu też jest zdecydowanie więcej. Jeden lód to 16 g. I ponownie jest to zasługa czekolady mlecznej, ale też dodatkowi oleju kokosowego i tłuszczu mlecznego. W tych lodach mamy dwa razy więcej cukru niż tłuszczu.

3.  Lista składników zawiera aż 19 pozycji! Są trzy stabilizatory, trzy emulgatory, a także aromaty i barwniki. No cóż, to dużo bardziej skomplikowany produkt niż zwykły lód śmietankowy. Nie mniej i tak ilość składników mnie przeraża.

Kaktus, czyli lody wodne o smaku cytrynowym i lody wodne truskawkowe z zieloną polewą tłuszczową

1. Oto przykład idealnego produktu. Idealnego dla tych, co go stworzyli i zarabiają miliony na sprzedawaniu zamrożonej wody z cukrem. Ale po kolei. W jednym lodzie mamy prawie 10 g cukrów, czyli dwie łyżeczki. Posłodzony został cukrem i syropem glukozowym. Cukru dostarcza też puree truskawkowe i sok truskawkowy.

2. Tłuszczu niecałe 2 gramy. Których pewnie nie byłoby, gdyby nie zielona polewa. Zatem cukru mamy tutaj dwa razy więcej niż tłuszczu.

3. Do zrobienia takiego loda potrzeba aż 18 składników! Ciekawostka, w składzie nie ma nic związanego z cytryną. I wcale nie znaczy to, że producent nasz oszukuje. Na opakowaniu napisane jest, że są to lody o smaku cytrynowym, a taka informacja mówi, że cytryny tu nie musi być w ogóle. Te lody po prostu mają smakować jak cytryna. A żeby to zrobić wystarczy dodać trochę kwasu cytrynowego, no i może jeszcze aromat i po kłopocie.

Werdykt

Szczerze? Wszystkie te trzy lody mają beznadziejne składy. Ale my szukamy lepszego wyboru, więc…?

Za każde pierwsze miejsce w danej kategorii (najmniej cukru, najwięcej tłuszczu, najkrótszy skład) lód otrzymywał ode mnie trzy punkty, za miejsce drugie –  dwa, a za miejsce trzecie – jeden. Wygrał oczywiście ten, który punktów zgarnął najwięcej!

BigMik zajął w tym mini rankingu drugie miejsce w kategorii najmniej cukru, najwięcej tłuszczu i pierwsze miejsce w kategorii najkrótsza lista składników. Łącznie 7 pkt.

Magnum uplasował się na ostatnim miejscu w kategoriach najmniej cukru i najkrótszy skład, ale za to miał pierwsze miejsce w kategorii najwięcej tłuszczu. Łącznie zdobył 5 pkt.

Kaktus był pierwszy w kategorii najmniej cukru, drugi w kategorii najkrótszy skład i trzeci w kategorii najwięcej tłuszczu. Dzięki temu zdobył 6 pkt.

Jak widać walka była zacięta i wyrównana. Nieznacznie wygrał Big Milk. W tym wypadku jest to tylko trochę lepszy wybór.

Właściwie te lody nie bardzo różnią się od siebie składem, wartością odżywczą i tym, co dzieje się w organizmie po ich zjedzeniu. Nawet z lodami w kubeczkach, sytuacja wygląda podobnie. Skład takich lodów jak: Grycan, Lody Jak Dawniej, a nawet osławione Haagen Danz niewiele mają wspólnego z prawdziwymi lodami.

Niestety, tak to jest, gdy mamy do czynienia z produkcją masą. Nawet te lody z wyżej półki potrzebują substancji dodatkowych, jeśli ktoś ma na nich zarabiać.

Jeść czy lepiej sobie odpuścić?

Wszystko jest dla ludzi. Zjedzenie takiego loda raz czy dwa razy w miesiącu raczej nikomu nie zrobi krzywy. Jednak sięganie po lody jako lekki deser codziennie, to jest lekka przesada i nie wiele różni się od jedzenia słodyczy.

Jeśli chcesz zjeść loda na patyku, to koniecznie zastosuj się do moich rad, a będziesz miała z tego przyjemność bez wyrzutów sumienia.

Dobre rady:

  •  wybierz loda, który ma jak najmniej bajerów, tzn. czekolady, polew, wkładu owocowego etc.. (przeglądając skład loda, możesz skorzystać z mojej ściągi. Jest do pobrania tutaj). Kup przy okazji paczkę zwykłych orzechów (np. włoskich, nerkowców), ale takich nie smażonych, bez soli i panierki (zaraz dowiesz się dlaczego)
  • najlepiej zjedz go po normalnym, zbilansowanym posiłku, żebym uniknąć wystrzału glukozy i zmniejszyć wchłanianie cukru przez organizm
  • jeśli zjadłaś loda jako przekąskę w pierwszej części dnia, schrup jeszcze garstkę orzechów – uzyskasz podobny efekt jako po zjedzeniu loda jako deser po posiłku
  • zjedz go delektując się smakiem, zamiast myśleć o tym, jaki to kiepski wybór (możesz sobie przy okazji odpowiedzieć na pytanie: czy ten lód rzeczywiście smakuje tak, że chciałabym sięgnąć po niego jeszcze raz?)
  • sięgaj po takie lody w ostateczności (np. raz czy dwa razy miesiącu)

Jeśli nie lody na patyku, to co?

Jeśli lody na patyku średnio wpisują się w zdrowy styl życia, to przede mną kolejne zadanie. Czy te z lodziarni czymś się różnią? Czy są lepszej jakości? Czy są zdrowe i można sięgać po nie częściej niż te na patyku? Wszystko okaże się za dwa tygodnie w następnym artykule 🙂

Jesz słodycze pod wpływem emocji?
Pobierz bezpłatny e-book "10 sposobów na rozładowanie napięcia skuteczniejszych niż słodycze". Zrób pierwszy krok na drodze do odstawiania słodyczy!