Podobno nie ma różnicy w sięganiu po jedzenie pod wpływem znudzenia, pogorszenia nastroju, a nawet pod wpływem radości, a wyborem alkoholu. Czy jesteś uzależniona od jedzenia?

Nie chodzi o cukier, ani węglowodany. Chodzi o to, że jakaś siła karze Ci jeść. Jeśli odnajdujesz siebie w opisanych poniżej sytuacjach, sprawdź, by może jesteś uzależniona od jedzenia. Na szczęście, przychodzę Ci z pomocą, bo z każdej sytuacji jest jakieś wyjście.

Jesz, bo tak dziwnie się czujesz

Taka sytuacja

Właściwie sama nie wiesz, co Ci jest. Chociaż nie, wiesz, że jest Ci źle. Bez konkretnego powodu, po prostu jakieś dziwne uczucie sprawia, że trochę szybciej bije Twoje serce. Im bardziej myślisz, jak jest Ci źle, tym mocniej chce Ci się jeść. W końcu nie wytrzymujesz i zjadasz paczkę ciastek, potem czekoladę….

O co tu chodzi

To dziwne uczucie, to nic innego, jak napięcie emocjonalne, które prowadzi do rozregulowania Twojej silnej woli. Badania pokazują, że napięcie to, jeśli ma niewiadome źródło lub dotyczy Twoich emocji, istotnie zwiększy spożycie jedzenia. W pewnym eksperymencie osoby, które wiedziały, że za chwilę będą musiały wygłosić przemówienie przed publicznością jadły o wiele więcej niż osoby, które wiedziały, że za chwilę zostaną poddane wstrząsom elektrycznym. I w pierwszej, i w drugiej sytuacji uczestnicy czuli lęk. Jednak lęk fizyczny w mniejszy stopniu zmusza nas do poszukiwania jedzenia niż lęk emocjonalny. Podobnie jest w sytuacji, gdy nie jesteś w stanie stwierdzić, co wpływa na Twoje samopoczucie.

Jak sobie radzić

Jeśli znowu pojawi się napięcie emocjonalne, zastanów się, z czego może ono wynikać. Jednak nie szukaj powodów w sobie, ale otaczającym Cię otoczeniu. Nie chodzi o to, abyś odkryła rzeczywisty powód Twojego samopoczucia, ale o to, żeby odwrócić uwagę od siebie. Najlepiej zapisz wszystko na kratce. Słowo pisane ma o wiele większą moc, niż to, co sobie pomyślisz lub nawet wypowiesz na głos.

Jesz, bo już tyle razy Ci nie wyszło

Taka sytuacja

Odchudzałaś się już nie jeden raz. Niestety, zawsze bez skutecznie. Tym razem miało być inaczej. Pełna nadziei budziłaś się każdego dnia, do momentu aż poczułaś zwątpienie. I sama nie wiesz, kiedy znowu zaczęłaś jeść za dużo.

O co tu chodzi

Naprzemienne restrykcyjne diety i okresy obżarstwa zna z doświadczenia chyba każda kobieta. Jeśli Ty nie, to jesteś szczęściarą. Kluczowym element dla schudnięcia i utrzymania nowej masy ciała jest wysokie poczucie własnej wartości i skuteczności oraz niski poziom lęku. Gdy myślisz o tym, jak wiele razy się poddałaś, ile szans zmarnowałaś, uświadamiasz sobie, że jesteś do niczego. Twoje samoocena pikuje w dół, czujesz się źle sama ze sobą. Nic dziwnego, że te wszystkie negatywne emocje zmuszają Cię do sięgnięcia po kolejną porcję frytek…

Jak sobie radzić

Zastosuj metodę grubej kreski, którą postawiasz pomiędzy tym, co było dotychczas, a tym, co dopiero się wydarzy. Nawet jeśli przez ostatnie dni wpychałaś w siebie tysiące kalorii, to nie ma znaczenia. Nie patrz za siebie, na rzeczy, które Ci nie wyszły. Wypisz za to na kartce, znowu słowo pisane górą!, wszystko to, co już udało Ci się osiągnąć. Nie chodzi tylko o odchudzanie, ale o każdy Twój najmniejszy sukces. Wypisz co najmniej 10 takich rzeczy. Może sukces dla Ciebie są Twoje piękne i zdrowie dzieci, a może Twój partner, na którym możesz polegać albo to, że byłaś asertywna w rozmowie z szefem lub posprzątałaś w szafce. To może być cokolwiek, byle w przynajmniej 10 punktach.

Jesz, bo jesteś samotna

Taka sytuacja

Pokłóciłaś się z partnerem. Posprzeczałaś z mamą. Zdałaś sobie sprawę, że Twoje przyjaciółki są bliżej ze sobą niż Ty z nimi. Czujesz się samotna, opuszczona. A to ciastko tak ładnie wygląda…

O co chodzi

Poszukiwanie przyjemności w jedzeniu najczęściej wywodzi się jeszcze z okresu dzieciństwa. Być może Ty sama popełniasz ten błąd w stosunku do swoich dzieci. Niemowlę kwili, więc dajesz mu butelkę ciepłego mleka, Twoja mama robiła podobnie. Dlatego teraz jedzenie kojarzy Ci się z poczuciem bezpieczeństwa i troską. Wystarczy, że spojrzysz na jedzenie, a od razu Ci lepiej, ponieważ wywołuje ono w Tobie emocje, które pamiętasz jeszcze z okresu dzieciństwa.

Jak sobie radzić

Moim zdaniem w dzisiejszych czasach poczucie samotności potęguje Facebook. Przeglądamy zdjęcia i tablice, dalszych i bliższych znajomych. Widzimy, jak u nich jest pięknie, kolorowo i miło. A u Ciebie? Nic. Pustka. Jeśli czujesz się samotna, to wyłącz Facebooka. Z resztą codzienne przeglądanie tzw. wall’a, nie jest Ci do niczego potrzebne. O najważniejszych rzeczach w życiu Twoich bliskich dowiesz się przecież bezpośrednio od nich, a od oglądania słodkich kotów nie ubędzie Ci zmartwień. Najlepiej weź telefon i zadzwoń do kogoś, o kim dawno nie myślałaś, a wiesz, że jest dla Ciebie bliski. Jeśli nie masz takiej osoby, może napisać do mnie maila. Adres znajdziesz w zakładce współpraca.

Jesz, bo przestałaś palić

Taka sytuacja

Kiedyś wystarczył jeden papieros, żeby się zrelaksować. Ponieważ teraz nie palisz, musisz coś jeść. Dodatkowo nie możesz mieć wolnych rąk, więc posiłek jest idealnym zamiennikiem palenia. I nawet nie zauważysz, jak z jednego nałogu popatrz w drugi.

O co chodzi

Powszechnie uważa się, że nikotyna blokuje kubki smakowe oraz pobudza ośrodek sytości, dlatego, gdy ludzie rzucają palenie, automatycznie chcą więcej jeść. Nareszcie czują smaki, no i przede wszystkim głód. Ok, to też jest ważne, ja jednak uważam, że ludzie palą papierosy dlatego, że w ten sposób zaspokajają potrzebę, z której istnienia nie zdają sobie sprawy. Tym samym zmniejszając swoje napięcie nerwowe. Zaprzestanie palenia zaburza równowagę, którą z powodzeniem może załatać jedzenie.

Jak sobie radzić

Jeśli po raz kolejny zagłuszasz chęć sięgnięcia po papierosa jedzeniem, zmień taktykę. Gdy poczujesz ochotę na dymek, zrób coś czego do tej pory nie robiłaś. Poćwicz przez kilka minut, zadzwoń do koleżanki, przeczytaj rozdział książki lub inną czynność, która jest w zasięgu Twojej ręki. Gdy skończysz zastanów się, jak się czujesz w tej chwili? Czy dalej chce Ci się palić? A może jeść? Jeśli tak, następnym razem wykonają inną czynność. Metodą prób i błędów wreszcie odkryjesz, jaką potrzebę zaspokajasz papierosem lub pączkiem.
Emocji, które uzależniają od jedzenia jest jeszcze więcej. Dzisiaj opisałam tylko cztery sytuacje, które moim zdaniem najczęściej wpływają na nadmierną masę ciała. Złość, poczucie krzywdy, problemy z dzieciństwa również mogą uzależnić Cię od jedzenia. Najważniejsze to, pamiętać, że emocje to nie usprawiedliwienie i przyczyna nadmiernej masy ciała, ale bardzo często jej konsekwencja.