Archiwa: Pani Dietetyk - Strona 2 z 3 - Justyna Markowska - dietetyk, psychodietetyk Warszawa
Jak odżywiała się Pani dietetyk?

Jak odżywiała się Pani dietetyk?

Pewnie zauważyłaś, że grudniowe wpisy na blogu nie są bardzo merytoryczne. No bo taki jest właśnie grudzień – skupiamy się na świętach, podsumowaniu roku, planowaniu, niekoniecznie zdrowym odżywianiu. Pomyślałam, że grudzień to dobra okazja do przedstawienia...
Psychodietetyk – komu, po co i jak pomaga

Psychodietetyk – komu, po co i jak pomaga

Psychodietetyk – to brzmi dumnie, pomyślałam, gdy wpadłam na pomysł, żeby skończyć studia podyplomowe. Szybko jednak rozczarowałam się, bo bycie psychodietetykiem wcale nie kojarzy się dobrze. Wiele osób nie wie, kim jest psychodietetyk. Dla tych, którzy...
Pani Dietetyk na wakacjach

Pani Dietetyk na wakacjach

Każdy musi odpoczywać. Nawet ktoś, kto lubi swoją pracę, jak ja. Ale nie martw się, nie zostaniesz sama! Powoli zaczynam pakować walizki, bo w niedzielę późnym wieczorem wsiadam w samolot i uciekam z kapryśnej Polski na gorącą Sycylię. Przez najbliższe dwa tygodnie,...
O czym marzy Pani Dietetyk?

O czym marzy Pani Dietetyk?

Marzenia są piękne, między innymi dlatego, że wiele z nich na zawsze pozostanie tylko w Twojej głowie. Choć te mogłyby się spełnić… Zastanawiasz się, o czym marzy Pani dietetyk? Dzisiaj tajemnica zostanie rozwiązana, bo podzielę się z Tobą swoimi trzema...
Pani dietetyk tańczy na rurze

Pani dietetyk tańczy na rurze

A nawet nie do końca tańczy. Bo pole dance to coś między tańcem a akrobatyką.  Zgodnie z obietnicą dzisiaj napiszę, jak wygląda trening pole dance, jak zaczęła się moja przygoda z tym sportem (tak, sportem!), no i o co w ogóle w tym wszystkim chodzi! Dawno, dawno...
Trochę ruchu!

Trochę ruchu!

Podobno sport to zdrowie, a że w zdrowym ciele zdrowych duch – dzisiaj napiszę trochę o moich treningach.  Zdrowie, to nie tylko prawidłowe żywienie (więcej napiszę o tym jutro), ale również aktywność fizyczna. I dzisiaj chcę Wam pokazać, jak to wygląda w moim...
Święta są po to, żeby jeść?

Święta są po to, żeby jeść?

Dwa razy w roku kupujemy takie ilości jedzenia, które wystarczyłyby nam na co najmniej tydzień. A później próbujemy to zjeść w dwa dni. Po co? Jestem osobą, dla której Święta, czy to Bożonarodzeniowe, czy Wielkanocne, już dawno straciły charakter religijny. Jest to...